Myśl jak geek” Andrew McAfee. Książka dla tych, którzy chcą spojrzeć inaczej na swoją pracę
Nauka i samokształcenie

„Myśl jak geek” Andrew McAfee. Książka dla tych, którzy chcą spojrzeć inaczej na swoją pracę
Są książki, które trafiają do nas zupełnie przypadkiem, a już przy pierwszym przeglądaniu wiadomo, że warto poświęcić im więcej uwagi. Tak było u mnie z „Myśl jak geek. Szukaj rozwiązań tam, gdzie nikt nie szuka” Andrew McAfee’ego. Wpadła mi w ręce nieplanowanie i cieszę się, że tak się stało.
Dużo treści, przy których warto się zatrzymać
Pierwsze wrażenie? Naprawdę dużo informacji. Pokaźna objętość, dość drobny druk i wiele zagadnień, które zachęcają do zastanowienia. To książka, na którą warto zarezerwować spokojniejszy moment, żeby móc odnieść przedstawiane pomysły do własnych doświadczeń zawodowych.
Już podczas przeglądania pomyślałam, że jej tematyka może zainteresować osoby, które chcą lepiej zrozumieć, dlaczego w jednych organizacjach ludzie sprawnie współpracują, a w innych nawet dobry pomysł długo czeka na realizację.
Co oznacza „myśleć jak geek”?
Andrew McAfee przygląda się kulturze organizacyjnej, która sprzyja uczeniu się, współpracy i szukaniu nowych rozwiązań. Opisuje cztery podstawowe normy: naukę, własność, szybkość i otwartość. W praktyce dotyczą one sprawdzania pomysłów na podstawie dowodów, odpowiedzialności za działania, eksperymentowania oraz gotowości do zmiany zdania.
Choć tytuł może kojarzyć się przede wszystkim z technologią, poruszane zagadnienia odnoszą się do sposobu pracy ludzi i zespołów.
Dlaczego polecam zainteresować się nią osobom pracującym w korporacjach?
Osoby z doświadczeniem korporacyjnym zapewne znają sytuacje, w których pomysł przechodzi przez kolejne poziomy akceptacji, odpowiedzialność rozmywa się między działami, a procedury zaczynają utrudniać osiągnięcie celu.
Z mojego doświadczenia w HR wynika, że takie warunki mają wpływ również na zaangażowanie pracowników. Trudno zachować inicjatywę, kiedy każda propozycja zmiany wymaga ogromnego wysiłku, a zabieranie głosu wiąże się z obawą przed reakcją przełożonego.
Dlatego uważam, że warto sięgać po książki, które zachęcają do przyjrzenia się codziennym zasadom współpracy. Mogą być dobrym początkiem rozmowy o tym, co w naszym zespole pomaga ludziom działać, a co odbiera im energię.
Książka również dla liderów, HR i właścicieli mniejszych firm
Tematyka „Myśl jak geek” może zainteresować menedżerów, liderów zespołów, osoby pracujące w HR oraz właścicieli firm. Pytania o odpowiedzialność, otwartość na pomysły i sprawną współpracę pojawiają się przecież w organizacjach każdej wielkości.
Z perspektywy doradztwa kariery widzę tu jeszcze jeden ważny wątek: środowisko pracy ma ogromne znaczenie dla tego, jak wykorzystujemy swoje kompetencje. Warto przyglądać się mu zarówno wtedy, gdy zarządzamy zespołem, jak i wtedy, gdy wybieramy kolejnego pracodawcę.
Czy warto sięgnąć po „Myśl jak geek”?
Jeśli interesują Cię zarządzanie, kultura organizacyjna i sposoby usprawniania współpracy, warto rozważyć ten tytuł. Moje pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. To książka, której chcę poświęcić więcej czasu.
Polecam ją szczególnie osobom, które w swojej pracy widzą przestrzeń na zmiany i chcą poszukać inspiracji do lepszego działania. Czasami spojrzenie z innej perspektywy pomaga zauważyć rozwiązania, które wcześniej umykały naszej uwadze.



Administratorem Twoich danych osobowych jest Coaching i rekrutacja Agnieszka Miliszkiewicz-Pajdzińska z siedzibą przy ul. Mehoffera 23/16, Warszawa 03-131. Podanie danych osobowych jest dobrowolne i możliwe do wycofania. Więcej informacji na temat procesu przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci praw uzyskasz w Polityce prywatności.