Zawodowy impas – kiedy „muszę zmienić pracę” przestaje być tylko myślą
Masz wrażenie, że utknąłeś w miejscu zawodowym? Czy coraz częściej myślisz: „Chyba muszę zmienić pracę”? Taka myśl może pojawiać się z różnych powodów – od rutyny i nudy po brak satysfakcji z obecnej pracy. Jednak zmiana pracy to poważny krok. Skąd wiedzieć, czy to już ten moment, kiedy myśl „muszę zmienić pracę” przestaje być tylko luźną ideą, a staje się najlepszym wyjściem?
Wbrew pozorom nie chodzi tu o sam staż u obecnego pracodawcy. Nie istnieje magiczna liczba lat, po której trzeba zmienić firmę. Niektórzy pracują 10–15 lat w jednej organizacji i wciąż się rozwijają – inni już po dwóch latach odczuwają stagnację. Najważniejsze są Twoje odczucia i konkretne sygnały płynące z aktualnego miejsca pracy. Jeśli brakuje Ci możliwości rozwoju, czujesz się niedoceniany, atmosfera w pracy się psuje, albo Twoja pensja nie nadąża za obowiązkami – to mogą być oznaki, że nadszedł czas na zmianę.
Jak sprawdzić, czy to czas na zmianę pracy (a kiedy zostać)?
Każda sytuacja jest inna. Czasem już jeden mocny sygnał wystarczy, by powiedzieć sobie: dość, zmieniam pracę. U innych osób potrzeba kumulacji kilku czynników, żeby podjąć decyzję o odejściu. Ważne, by uważnie sprawdzić i obserwować, co dzieje się w Twojej obecnej firmie – i w Tobie samym.
Nie kieruj się wyłącznie liczbą lat w CV. Często słyszę od klientów: „Jestem tu już 5 lat, to chyba najwyższy czas na zmianę pracodawcy”. To mit. Jeśli po 5 latach wciąż masz możliwości rozwoju, czujesz satysfakcję z pracy i Twoje obecne stanowisko nadal Cię cieszy – zostań, nie zmieniaj pracy na siłę. Z kolei gdy poniższą listę sygnałów odhaczasz jeden po drugim (w całości lub częściowo), to znak, że warto poważnie zastanowić się nad zmianą pracy. Poniżej znajdziesz 7 najważniejszych sygnałów, że utknąłeś w miejscu – sprawdź, ile z nich brzmi znajomo.
SYGNAŁ 1 – Brak rozwoju: zero nauki, zero szans na awans
Pierwszym i dla wielu najważniejszym sygnałem jest brak możliwości rozwoju. Jeśli w Twojej pracy nie uczysz się już niczego nowego – zadania są powtarzalne, każdy projekt wygląda tak samo – to znak ostrzegawczy. Gdy dzień w dzień wykonujesz te same czynności z zamkniętymi oczami, a firma nie daje Ci szans na rozwój kompetencji czy awans, pojawia się zastój. Taki zawodowy marazm sprawia, że stoisz w miejscu: nie zdobywasz nowych umiejętności, nie rozwijasz się zgodnie ze swoim potencjałem. Z czasem może to nawet obniżyć Twoją wartość na rynku pracy, bo Twoje CV przestaje pokazywać jakikolwiek postęp czy nowe osiągnięcia.
Zwróć uwagę, czy Twój pracodawca inwestuje w Twój rozwój. Czy masz dostęp do szkoleń, nowych projektów, możliwości poszerzenia zakresu obowiązków? A może od miesięcy (lub lat) robisz dokładnie to samo, bez widoków na zmianę stanowiska czy nowe wyzwania? Brak rozwoju często idzie w parze z poczuciem frustracji – szczególnie jeśli chcesz się rozwijać, masz własne pomysły i inicjatywy, a w firmie nie ma na nie przestrzeni. Jeśli przełożony reaguje na Twoje propozycje innowacji słowami „rób tak, jak zawsze robiliśmy” albo nie daje Ci zielonego światła na nic nowego, to wyraźny sygnał, że utknąłeś. Taki zawodowy impas jest niebezpieczny – nie tylko odbiera motywację, ale może sprawić, że Twoje życie zawodowe straci dynamikę i sens.
Pamiętaj, że staż pracy sam w sobie nie jest powodem do odejścia, ale brak rozwoju już tak. Jeśli Twoja obecna praca nie daje Ci już nic nowego – ani wiedzy, ani doświadczeń, ani szans na awans – to znak, że być może czas zacząć rozglądać się za czymś nowym. Kolejne miesiące w miejscu, które nie daje Ci się rozwijać, to ryzyko pozostania w tyle. Warto rozważyć zmianę, zanim dopadnie Cię zawodowa rutyna na dobre.
SYGNAŁ 2 – Niespójność wkładu i pieniędzy: podwyżka nie nadąża za odpowiedzialnością
Drugi bardzo częsty powód rozważania zmiany pracy to wynagrodzenie, które nie odpowiada temu, ile z siebie dajesz. Nie chodzi tu o to, że zarabiasz obiektywnie mało czy dużo – lecz o dysproporcję między Twoim wkładem pracy a płacą. Jeśli zakres Twoich obowiązków znacznie się poszerzył, ponosisz coraz większą odpowiedzialność, a pensja stoi w miejscu (lub rośnie symbolicznie), pojawia się frustracja. Czujesz, że dokładasz z siebie więcej i więcej, a podwyżka jak nie była, tak nie ma – wynagrodzenia nie nadążają za Twoim rozwojem i poświęceniem.
Taka niespójność jest wyraźnym sygnałem, że coś jest nie tak. Przykładowo: awansowałeś nieformalnie (masz więcej zadań, może zarządzasz zespołem), ale bez zmiany stanowiska i wynagrodzenia. Albo pracodawca dokłada Ci nowych projektów, które wymagają dodatkowego czasu i kompetencji, a omija temat pieniędzy. W efekcie czujesz, że Twoje wynagrodzenie jest nieadekwatne do odpowiedzialności – wysiłek rośnie, a wypłata jakby tego “nie zauważa”. To prosta droga do poczucia bycia wykorzystywanym i utraty motywacji.
W takiej sytuacji warto zastanowić się nad dwoma krokami: po pierwsze, porozmawiać z przełożonym. Uczciwie przedstawić, jak zmienił się zakres Twojej pracy i poprosić o realną podwyżkę albo zmianę stanowiska. Po drugie – jeśli rozmowy nie przynoszą rezultatu – rozejrzeć się na rynku pracy. Sprawdź, ile obecnie płacą inne firmy osobom na podobnym stanowisku z Twoim doświadczeniem. Może się okazać, że gdzie indziej dostaniesz za swoją pracę znacznie więcej. Brak finansowego docenienia bywa dla wielu osób punktem krytycznym – jeżeli obecny pracodawca nie jest w stanie wynagrodzić Cię adekwatnie do Twojego wkładu, zmiana pracy lub twarde negocjacje stają się naturalnym krokiem.
SYGNAŁ 3 – Wypalenie zawodowe: spadek energii, entuzjazmu i sensu
Każdemu może zdarzyć się gorszy tydzień czy zmęczenie po dużym projekcie. Wypalenie zawodowe to jednak coś więcej niż przejściowe zmęczenie – to stan, w którym praca przestaje dawać jakąkolwiek radość czy satysfakcję z pracy, a człowiek czuje się permanentnie pozbawiony energii. Jeśli coraz częściej myślisz o swoim zajęciu z cynizmem („to i tak nie ma sensu”), masz trudność, by wstać rano z łóżka, a poziom Twojej skuteczności dramatycznie spadł – bardzo możliwe, że dopadło Cię wypalenie zawodowe.
Sygnałów wypalenia nie wolno ignorować. Należą do nich m.in.: chroniczne zmęczenie fizyczne i psychiczne (nawet po weekendzie czy urlopie czujesz się wyczerpany), brak motywacji do działania, utrata wiary we własne możliwości, a nawet objawy somatyczne (np. częste bóle głowy, problemy ze snem) wynikające ze stresu. Praca, która kiedyś Cię cieszyła, teraz nie daje Ci już żadnej przyjemności ani poczucia sensu. Czujesz się emocjonalnie odłączony – zaczynasz wykonywać obowiązki mechanicznie, byle do 17:00, byle do piątku.
Oczywiście urlop czy krótka przerwa mogą dać chwilową ulgę, ale jeśli po powrocie wszystko wraca do dawnego stanu, trzeba działać. Wypalenie zawodowe to sygnał alarmowy, którego nie można zbyć machnięciem ręki. Często oznacza, że wyczerpałeś wszystkie swoje pokłady odporności na obecną sytuację. W takiej chwili warto rozważyć zmianę pracy lub choćby zmianę otoczenia. Bywa, że samo odejście z toksycznego lub niedopasowanego środowiska przywraca nam energię i motywację. Niektórzy decydują się nawet na kilka miesięcy przerwy na regenerację – bo decyzja o zmianie pracy podjęta w stanie głębokiego wypalenia powinna być przemyślana. Jeżeli jednak od dłuższego czasu odczuwasz wypalenie i nic nie wskazuje na poprawę, to znak, że czas na zmianę pracy jest bliski. Twoje zdrowie psychiczne i fizyczne są najważniejsze – nie warto narażać ich z powodu stresu i permanentnego przeciążenia.
SYGNAŁ 4 – Brak docenienia: pracownik niewidzialny dla przełożonych
Pieniądze to nie wszystko. Każdy pracownik potrzebuje także podstawowego uznania i szacunku. Jeśli dajesz z siebie dużo, a w zamian słyszysz jedynie ciszę – żadnego „dobra robota”, „dziękuję, że zostałeś po godzinach”, brak informacji zwrotnej – możesz poczuć się niewidzialny. Brak docenienia przez przełożonego i firmę to poważny demotywator, często równie dotkliwy co brak premii.
Zastanów się, kiedy ostatnio usłyszałeś od szefa pochwałę albo zwykłe „dobra robota, doceniam Twój wysiłek”. Czy Twój obecny pracodawca zauważa Twoje sukcesy i je docenia, czy raczej wszystko przyjmuje za oczywistość? A może jest tak, że o Twojej pracy przypomina sobie dopiero, gdy coś pójdzie nie tak? Taki brak pozytywnego odzewu sprawia, że nie czujesz wartości tego, co robisz. Każdy z nas potrzebuje wiedzieć, że jego praca ma sens i jest potrzebna. Gdy zamiast tego czujesz się jak trybik, który kręci się bez słowa uznania – motywacja leci w dół.
Bywa i gorzej: nie tylko brak pochwał, ale wręcz brak szacunku do pracownika. Ignorowanie Twoich pomysłów, pomijanie Cię przy ciekawych projektach, komunikowanie się z Tobą w sposób protekcjonalny albo ostry – to wszystko sprawia, że człowiek czuje się niedoceniany i poniżany. Jeśli przełożony lub współpracownicy sprawiają, że każdego dnia walczysz z poczuciem niedowartościowania, to bardzo mocny sygnał do zmiany. Zasługujesz na miejsce, gdzie Cię docenią – finansowo i mentalnie. Brak docenienia na dłuższą metę odbiera chęć do działania. Nie warto tkwić w miejscu, gdzie czujesz się niewidzialny. Czasem znalezienie nowej pracy, u nowego pracodawcy, który potrafi chwalić i wspierać pracowników, potrafi na nowo rozbudzić zapał i przywrócić wiarę we własne możliwości.

SYGNAŁ 5 – Zablokowana ścieżka: sufit organizacyjny na stanowisku
Perspektywy awansu i rozwoju strukturalnego w firmie mają duże znaczenie, zwłaszcza jeśli należysz do osób ambitnych. W dużych korporacjach drabina stanowisk bywa długa, ale w małych firmach czy startupach struktura jest często płaska. Może się okazać, że już po roku czy dwóch osiągnąłeś wszystko, co było do osiągnięcia na danym stanowisku – dalej jest już tylko sufit, czyli np. stanowisko Twojego szefa (który nigdzie się nie wybiera). Brak możliwości awansu i rozwoju pionowego lub poziomego to kolejny znak, że utknąłeś.
Zablokowana ścieżka kariery oznacza, że w ramach obecnej firmy nie masz gdzie dalej pójść. Nie pojawiają się nowe projekty, które pozwoliłyby Ci rozszerzyć kompetencje. Nie ma nowych ról, w które mógłbyś wejść – bo np. firma jest mała albo określone funkcje pełnią od lat te same osoby. Jeśli ambicja podpowiada Ci, że mógłbyś zrobić więcej, ale obecna firma nie daje takiej szansy, prędzej czy później poczujesz frustrację. Utkniesz w miejscu, wykonując w kółko te same zadania, bez perspektywy zmiany.
Taka sytuacja jest demotywująca szczególnie dla tych, którzy mają jasno określone cele zawodowe. Przykładowo: jeśli od zawsze chciałeś zostać kierownikiem zespołu, a w Twojej firmie nie tworzy się żadnych nowych zespołów (ani nikt nie odchodzi, kto by zwolnił takie miejsce), to najprawdopodobniej najwyższy czas rozejrzeć się poza organizacją. Podobnie, jeśli marzy Ci się rozwój w innym obszarze (np. przejście z działu operacyjnego do strategii), a w obecnej pracy nie ma takiej opcji – warto rozważyć zmianę pracy. Nowy pracodawca może zaoferować Ci nowe stanowisko albo po prostu większą strukturę z miejscem na kolejne szczeble kariery.
Pamiętaj, że lojalność wobec firmy jest wartościowa, ale nie kosztem Twojego rozwoju. Zastanów się nad zmianą pracy, jeśli czujesz, że osiągnąłeś sufit możliwości w obecnym miejscu. Czasem jedynym sposobem, by ruszyć dalej, jest zmiana pracodawcy – i nie ma w tym nic złego. To naturalne, że chcesz iść naprzód. Nowe środowisko może otworzyć przed Tobą drzwi, które w dotychczasowej firmie były zamknięte.
SYGNAŁ 6 – Atmosfera w pracy: wartości vs. rzeczywistość
Na początku wszystko było w porządku, ale z czasem zaczynasz odczuwać, że atmosfera w pracy się pogorszyła? A może zmienił się zarząd lub strategia firmy i nagle czujesz, że to już nie ta sama firma, w której zaczynałeś? Kultura organizacyjna, wartości firmy i relacje międzyludzkie mają ogromny wpływ na to, czy chcemy w danym miejscu pracować. Gdy pojawia się rozdźwięk między deklarowanymi wartościami a codziennymi praktykami – wielu osobom zapala się ostrzegawcza lampka.
Przykładowo: firma reklamuje się hasłem „szacunek i rozwój”, a w rzeczywistości wszedł styl mikrozarządzania, ciągłe pretensje i nacisk na wynik za wszelką cenę. Albo Twój przełożony kiedyś był wspierający, a teraz głównie krytykuje i kontroluje każdy drobiazg. Współpracownicy z fajnego zgranego zespołu zamienili się w grupę rywalizujących jednostek. Jeśli do tego dochodzą otwarte konflikty, intrygi czy nawet mobbing – praca zaczyna być źródłem stresu i cierpienia, a nie satysfakcji.
Czasem problemem jest też brak spójności wartości osobistych i firmowych. Bywa, że dopóki firma działała w określony sposób, wszystko grało, ale np. po zmianie właściciela czy szefa działu zmieniła się filozofia działania. Nagle stawia się na agresywną sprzedaż, podczas gdy Tobie zależy na etyce i jakości, albo pojawia się przyzwolenie na zachowania, na które Ty nie chcesz się godzić. Jeżeli czujesz wewnętrzny sprzeciw wobec tego, co dzieje się w Twoim miejscu pracy, a rozmowy nic nie zmieniają – to bardzo mocny argument, by pomyśleć o zmianie pracy. Długotrwały dysonans moralny czy praca w toksycznej atmosferze potrafią wypalić równie mocno jak nadgodziny.
Nie zapominajmy też o kwestii równowagi pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym. Jeśli kultura organizacyjna wymaga, by być pod mailem 24/7, a Ty cenisz work-life balance, prędzej czy później poczujesz się sfrustrowany. Atmosfera w firmie to nie tylko uśmiechy na open space – to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa, zaufanie i zgodność wartości. Gdy tego brakuje, warto zastanowić się nad zmianą. Nowe miejsce, z nowym pracodawcą, może dać Ci środowisko pracy, w którym znów poczujesz się dobrze i zgodnie ze sobą.
SYGNAŁ 7 – Rutyna i nuda: każdy dzień wygląda tak samo
U niektórych ludzi przewidywalność dnia pracy daje poczucie komfortu – jeśli lubisz rutynę i stabilność, powtarzalne obowiązki mogą Ci nie przeszkadzać. Ale są osoby (i być może Ty do nich należysz), dla których stagnacja to zawodowy koszmar. Rutyna sama w sobie nie jest zła, o ile Ci odpowiada. Jednak jeśli odczuwasz narastającą nudę, znużenie i brak zaangażowania, bo każdy dzień w pracy jest kalką poprzedniego – to wyraźny sygnał, że utknąłeś w miejscu.
Pomyśl, czy w Twojej codziennej pracy jest jeszcze cokolwiek, co Cię ekscytuje lub ciekawi. Czy pojawiają się nowe wyzwania, projekty, w których możesz się wykazać kreatywnością albo nauczyć czegoś nowego? Czy może raczej od lat klepiesz te same tabelki, raporty, obsługujesz tych samych klientów, bez cienia odmiany? Nuda w pracy sprawia, że człowiek zaczyna działać na autopilocie. Przestajesz się rozwijać, a czas w pracy ciągnie się w nieskończoność. Taki stan łatwo prowadzi do zaniżenia ambicji i utraty pasji do zawodu.
Jeżeli łapiesz się na tym, że ziewasz zanim jeszcze zaczniesz dzień, a poniedziałki niczym nie różnią się od piątków – to może być znak, że warto pomyśleć o zmianie. Nowe środowisko, nowe obowiązki mogą na nowo Cię zapalić do działania. Wiele osób, które zmieniły pracę z powodu nudy, mówi potem: „wreszcie mam poczucie, że żyję – uczę się, pracuję z zapałem, każdy dzień przynosi coś nowego”. Jeśli obecna praca nie daje Ci już żadnych pozytywnych bodźców, a Ty czujesz, że marnujesz swój potencjał – poszukaj nowych wyzwań. Znaleźć pracę, która znów Cię zainteresuje i zmotywuje, to często najlepsze, co możesz dla siebie zrobić w takiej sytuacji.
Co zrobić zanim odejdziesz: szybka lista „sprawdź, zanim powiesz: muszę zmienić pracę”
Zanim złożysz wypowiedzenie i rzucisz się w wir poszukiwania nowej pracy, zatrzymaj się na moment. Odejście z pracy to ważna decyzja – warto się do niej przygotować na chłodno i z planem. Oto krótka lista kroków, które warto rozważyć przed odejściem z aktualnego miejsca zatrudnienia:
- Sprawdź rynek pracy: Przeanalizuj aktualne oferty pracy w Twojej branży. Dowiedz się, jakie są widełki wynagrodzeń na stanowisku podobnym do Twojego i czy Twoje kompetencje są poszukiwane. Być może rynek podpowie Ci, na jakie nowe stanowisko realnie możesz celować i czego ewentualnie jeszcze się douczyć. Taka wiedza da Ci pewność siebie i punkt odniesienia podczas ewentualnych rozmów rekrutacyjnych.
- Porozmawiaj z obecnym pracodawcą: Zanim definitywnie zdecydujesz się odejść, spróbuj dialogu. Umów się na rozmowę z przełożonym (lub z działem HR). W spokojny sposób przedstaw, co Ci przeszkadza – czy chodzi o brak możliwości rozwoju, nierówność płacy do obowiązków, czy inne kwestie. Zapytaj o konkrety: czy firma ma plan na Twój rozwój, czy możliwa jest podwyżka lub awans, zmiana zakresu obowiązków, poprawa atmosfery. Czasem szczera rozmowa otwiera drzwi do zmian na lepsze w obecnej pracy. Jeśli jednak spotkasz się z ignorancją lub obietnicami bez pokrycia – będziesz mieć pewność, że zrobiłeś wszystko, co mogłeś, i odejście to słuszny krok.
- Policz finanse i wykorzystaj urlop: Zanim powiesz szefowi „odchodzę”, przyjrzyj się swoim finansom. Upewnij się, że masz poduszkę finansową na okres ewentualnego poszukiwania nowej pracy (lub na wszelki wypadek, gdyby zmiana się przedłużała). Sprawdź, ile wynosi Twój okres wypowiedzenia i zaplanuj budżet na ten czas. Rozważ też wykorzystanie zaległego urlopu przed odejściem – choćby po to, by odpocząć, zregenerować siły i na chłodno rozejrzeć się za nowym zajęciem. Nawet kilka dni wolnego może pomóc nabrać perspektywy i upewnić się w decyzji.
- Zaktualizuj CV i profil zawodowy: Przygotuj się do rekrutacji zanim jeszcze oficjalnie zaczniesz szukać pracy. Usiądź nad swoim CV – zaktualizuj obowiązki, którymi się zajmujesz, pochwal się osiągnięciami i sukcesami z ostatniego czasu. To samo zrób na swoim profilu LinkedIn lub GoldenLine. Dobrym pomysłem jest też zebranie referencji – poproś zaufanego przełożonego lub współpracownika o opinię, zanim odejdziesz (po fakcie może być trudniej ją uzyskać). Mając gotowe dokumenty i kontakty, możesz dyskretnie testować rynek – porozsyłać kilka CV, porozmawiać z rekruterami, sprawdzić, jak Twoje kwalifikacje są odbierane przez potencjalnych nowych pracodawców.
- Jeżeli to wypalenie zawodowe – poszukaj wsparcia: Jeśli czujesz, że głównym problemem jest wypalenie zawodowe, rozważ skorzystanie z pomocy specjalisty zanim podejmiesz radykalne kroki. Czasem rozmowa z psychologiem, coachem kariery czy doradcą zawodowym pomoże Ci spojrzeć na sytuację z innej perspektywy. Może się okazać, że zmiana stanowiska w obrębie firmy, przeniesienie do innego działu lub czasowe obniżenie sobie poprzeczki pozwoli Ci odzyskać równowagę, motywację i sens bez zmiany pracodawcy. Jeśli jednak czujesz, że próbowałeś już wszystkiego, a wypalenie nie mija – nie bój się zmiany. Twoje zdrowie i dobrostan są ważniejsze niż lojalność wobec firmy.
Podsumowanie: kiedy „czas na zmianę pracy” oznacza działanie
Decyzja o odejściu nie jest łatwa, ale czasem staje się konieczna. Jeśli 2–3 z powyższych punktów to Twoja codzienność, to bardzo możliwe, że to najwyższy czas na zmianę. Oczywiście, zawsze warto jeszcze raz na spokojnie przeanalizować sytuację i oprzec decyzję na danych: sprawdzić sytuację finansową, kondycję rynku pracy, porównać oferty, ocenić swoje szanse na rozwój w obecnej firmie vs. poza nią. Jednak nie ignoruj sygnałów. Gdy firma nie może (lub nie chce) dać Ci tego, czego potrzebujesz – awansu, podwyżki, poczucia wartości i sensu – to znak, że pora poszukać tego gdzie indziej.
Zmiana pracy bywa trudna i stresująca, ale często bywa też źródłem odrodzenia zawodowego. Nowy pracodawca, nowe stanowisko, świeże otoczenie – to wszystko może przywrócić Ci energię, motywację i satysfakcję z pracy. W nowej roli znowu poczujesz, że Twój wysiłek ma znaczenie, że możesz się rozwijać, być doceniany i robić to, co spełnia Twoje oczekiwania. Jeśli więc od dłuższego czasu zastanawiasz się nad zmianą i dostrzegasz u siebie opisane sygnały, nie bój się zrobić kroku naprzód. Twoja kariera jest w Twoich rękach – a życie jest za krótkie, by tkwić w pracy, która nie daje Ci ani rozwoju, ani radości. Czasem najlepsze, co możesz dla siebie zrobić, to odważyć się i złożyć wypowiedzenie. To może być początek nowego, lepszego rozdziału w Twoim życiu zawodowym. Powodzenia!
O autorze
Agnieszka Miliszkiewicz-Pajdzińska – coach kariery, trener i autorka książki „Sposób na karierę” oraz „Własna firma po 40-tce”. Od 20 lat wspiera ludzi w rozwoju zawodowym, zmianie ścieżki kariery i budowaniu biznesu w oparciu o talenty Gallupa.



Administratorem Twoich danych osobowych jest Coaching i rekrutacja Agnieszka Miliszkiewicz-Pajdzińska z siedzibą przy ul. Mehoffera 23/16, Warszawa 03-131. Podanie danych osobowych jest dobrowolne i możliwe do wycofania. Więcej informacji na temat procesu przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci praw uzyskasz w Polityce prywatności.