„Jak odejść z pracy – z klasą, z relacjami i z dobrymi wspomnieniami”
Odchodzenie z pracy może wyglądać bardzo różnie. Można zrobić to w sposób, który pali za nami mosty, albo taki, który zostawia otwartą furtkę na przyszłość. Ja zawsze wychodziłam z założenia, że lepiej zachować się elegancko. Zawsze starałam się zadbać o to, by pożegnanie było miłym akcentem.
Nie tylko pracować, ale też dobrze się żegnać
Dlaczego uważam, że to takie ważne? Praca to nie tylko zadania, wyniki czy projekty – to przede wszystkim ludzie i relacje, które budujemy. Warto o nie dbać także na końcu. Nawet mały gest – wspólne ciasto w kuchni czy składkowy prezent od zespołu – robi różnicę. Pokazuje, że pomimo rozstania ktoś docenił naszą pracę i zaangażowanie.
Często firmy same organizują pożegnania – czasem bardziej uroczyste, czasem mniej. W moim przypadku takie pożegnania zdarzały się zawsze. Mniejsze lub większe, ale były. Czasami to ja sama inicjowałam spotkanie, żeby podziękować zespołowi, przełożonym, ludziom, z którymi naprawdę świetnie mi się pracowało. I wiecie co? Takie gesty naprawdę budują wspomnienia.
Prezenty, które przypominają o ludziach i relacjach
Zawsze po takim pożegnaniu zostawały mi jakieś drobiazgi, które mam do dziś. Prezenty te były różne, ale każdy miał dla mnie znaczenie. Piękne pióro, które towarzyszyło mi w wielu ważnych momentach zawodowych.
Biżuteria, którą kiedyś dostałam, symboliczna i osobista – za każdym razem, kiedy ją noszę, przypomina mi się tamten czas.
A kiedy odchodziłam z Triumph Polska, gdzie zajmowaliśmy się bielizną, dostałam… bieliznę! Tak, dokładnie, luksusowy komplet – i choć to nietypowy prezent, był idealnie dopasowany do naszej branży.
Co najbardziej pamiętam?
Najbardziej jednak zapamiętałam walizkę, którą dostałam od swojej przełożonej. To był prezent praktyczny i z sercem – miała mocny pomarańczowy kolor, by łatwo ją było znaleźć na taśmociągu, cztery dobre kółka, które sprawdzały się na każdej nawierzchni, i idealnie dopasowaną rączkę do mojego wzrostu. Moja szefowa wiedziała, że sporo podróżuję, i chciała mi ułatwić życie. Ta walizka była ze mną przez 10 lat! W tym roku, na wakacjach, zakończyła swój żywot:)



Administratorem Twoich danych osobowych jest Coaching i rekrutacja Agnieszka Miliszkiewicz-Pajdzińska z siedzibą przy ul. Mehoffera 23/16, Warszawa 03-131. Podanie danych osobowych jest dobrowolne i możliwe do wycofania. Więcej informacji na temat procesu przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci praw uzyskasz w Polityce prywatności.