Coaching, Mentoring

Pranie vs praca domowa

Poprzedni wpis
Zło i dobro
Następny wpis
Kamper

Nie przykładasz się do pracy domowej? To razem nie popracujemy

Przypadek: Trafia do mnie osoba na coaching, która ma problem w zrządzaniu zespołem. Po dwóch sesjach okazuje się, że problem jest głębszy i nie chodzi tylko o samą umiejętność kierowania pracownikami.

Żeby pójść dalej ustalamy z Klientem, że praca domowa będzie polegała na:

  1. Wdrożeniu ustalonej komunikacji z pracownikami (przekazywanie planów na danych dzień, prowadzenie spotkań zespołu.)
  2. Zadbaniu o siebie po pracy – wolny czas, realizowanie pasji (żeby naładować baterie do pracy).

W obu przypadkach Klient SAM znalazł rozwiązanie i SAM ustalił w jakiś sposób zadania wykona.

Na kolejnym spotkaniu okazuje się, że zadanie nr 1 wypełnił połowicznie, zadanie nr 2 nie zostało zaadresowane w ogóle.

Co dzieje się w takiej sytuacji?

  • Pytam Klienta co mówi mu brak wykonania zadania, którego się podjął.
  • Jak dalej widzi realizację celu coachingu.
  • Czego tak naprawdę chce i jaka ma motywacje do zmiany.

Jeśli sytuacja się powtarza kończę współpracę bo szkoda czasu i pieniędzy.

Coaching kariery, coaching kryzysowy, coaching biznesowy czy jakikolwiek inny nic nie da jeśli nie wykona się trudu między sesjami. Języka też się nie nauczysz na jednej godzinie lekcyjnej, a jedynie wykonując zadania systematycznie i między spotkaniami.

Albo robisz dokładne pranie w swoim życiu albo jedynie używasz dezodorantu.

Może ostro, ale tak to widzę.

#Coachingirekrutacja #AgnieszkaMP #coaching #biznes #kryzys

Podziel się tym
Menu