Płacz w pracy

Aktualności, Coaching, Doradztwo rekrutacyjne
Poprzedni wpis
Test na zawód
Następny wpis
Work life balance

CO ROBIĆ JEŚLI PŁACZESZ W PRACY ALBO PRZEZ PRACĘ?

Takie sytuacje zdążają się nader często… Piszą o tym w swojej książce „Sposób na karierę! Czyli jak połączyć pracę na etacie, własny biznes i życie rodzinne”.

„Druga, ciemniejsza strona pracy w  firmie to łzy i  to niekoniecznie te ze szczęścia. Czy zdarzyło ci się płakać w pracy albo przez pracę? Jeśli tak, to wiedz, że nie jesteś jedyną osobą, której się to przydarzyło. Wszystko oczywiście zależy od wrażliwości danej osoby. Ponownie odwołam się do swojego przykładu oraz historii moich klientów. Jesteśmy tylko (albo aż) ludźmi i emocje takie jak smutek, żal, strach nie są zarezerwowane wyłącznie do „czasu po pracy”. Człowieka nie da się przełączyć w tryb „praca” i „po pracy”. Albo ja tak nie umiem. Czy mi zdarzyło się płakać w związku z tym, co wydarzyło się w firmie jednej czy drugiej? No jasne. Czy się tego wstydzę? Nie i dlatego o tym piszę. Płakałam, bo nie dostałam wymarzonego awansu (wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak to się robi i nie znałam siebie), płakałam, bo obowiązków było tyle, że spałam kilka godzin na dobę, a rano znowu czekało na mnie prawie 100 nieodczytanych maili z flagą do zrobienia na już. Szlochałam, bo nie[1]życzliwe mi osoby robiły wokół mnie krecią robotę (one akurat już wiedziały, jak się robi politykę i walczy o awans, wyznając wartości odmienne od moich). Moi klienci też płaczą. W sumie to kobiety. Panowie albo się nie przyznawali, albo nie chcieli podzielić się taką informacją.

PRZYKŁAD KLIENTA

Pamiętam pracę z jedną z klientek z działu marketingu, która zaczęła szukać pracy w związku z tym, że po zmianie szefowej codziennie przychodziła do domu i nie mogła opanować płaczu. Zdarzało się, że nawet w  ciągu dnia po spotkaniu z  szefową, na którym panowała napięta i  nieprzyjemna atmosfera, zamykała się w  toalecie i  dawała upust emocjom. Przełożona świadomie lub nie musztrowała podwładną jak 6 w wojsku, stosując ostry i stanowczy styl komunikacji i model ja PAN – ty CHŁOP. Klientka szybko zdecydowała się odejść z tej firmy, wiedząc, że dalsze zatrudnienie odbije się na jej zdrowiu, które zresztą już zaczęło się pogarszać. Miała problemy ze snem, ze skórą, bóle brzucha. Nie szukała u mnie pomocy, jak ułożyć CV ani odpowiedzi na pytanie, jakiej pracy szuka, bo to wiedziała. Chodziło o porozmawianie z kimś, kto ją zrozumie i pomoże przywrócić jej godność i wiarę w siebie. W  takich przypadkach bądź gotów podzielić się tym, jak się czujesz, z  tymi, którym ufasz. Chęć otwarcia się na swoje uczucia pomoże ci uzyskać wsparcie, przetworzyć pewne informacje i  upewni cię, że nie utkniesz w  powtarzającym się myśleniu. Jeśli nie chcesz rozmawiać z  rodziną, przyjaciółmi lub współpracownikami, rozważ rozmowę z  trenerem lub innym specjalistą.

Jeśli takie sytuacje są Ci aż nazbyt dobrze znane, nie chcesz w nich dalej tkwić i zacząć aktywnie i świadomie budować swoją karierę zawodową porozmawiaj ze mną. Zobacz, jakie rozwiązania są w zasięgu Twojej ręki.

Napisz na adres biuro@coachingirekrutacja.pl odezwę się w ciągu kilku godzin.

#sposobnakariere #AgnieszkaMP #coaching #praca #kryzys #mobbing

Dodaj komentarz

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole

Administratorem Twoich danych osobowych jest Coaching i rekrutacja Agnieszka Miliszkiewicz-Pajdzińska z siedzibą przy ul. Mehoffera 23/16, Warszawa 03-131. Podanie danych osobowych jest dobrowolne i możliwe do wycofania. Więcej informacji na temat procesu przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci praw uzyskasz w Polityce prywatności.