Recepcja – czyli serce firmy …. po zawale

Szef firmy zgłasza się do mnie z problem recepcji. Zespół jaki na niej pracuje nie dogaduje się. Konflikt widzą nie tylko właściciele, ale także pozostała kadra. Jak przez serce człowieka krew, tak przez tę recepcję przepływa mnóstwo informacji. Zator powoduje zawał dla całej firmy.

Stawiam się na miejsce, rozmawiam z właścicielami, z recepcją i szybko okazuje się, że mamy nie tylko konflikt między dwoma zupełnie różnymi osobami (charakter, podejście do organizacji pracy, podejście do Klienta, wartości etc), ale nie działają także niektóre procesy i procedury  jak choćby bieżące zrządzanie zespołem sprzątaczek, zamykanie biura, zastępstwa podczas urlopów…

W tym przypadku moja praca polegała na:

  1. Przeprowadzeniu mediacjach między członkami recepcji.
  2. Ustanowieniu brakujących procesów i procedur
  3. Wdrożeniu i DOPILNOWANIU uzgodnień z mediacji i wdrożonych działań z punktu B
Po Kliku miesiącach właściciele widzą poprawę w działaniu recepcji, procedury zostały wdrożone, jest zastępowalność podczas nieobecność, dzięki czemu można myśleć o „ruchach kadrowych w przyszłości”.

Cos się ruszyło, jednak ciąg dalszy nastąpi…

#AgnieszkaMP #coaching #coachingirekrutacja #kryzys #biznes #praca

 

Podziel się tym
Menu