Czy 30 minut może zmienić perspektywę?
Coaching, Doradztwo rekrutacyjne

Czy 30 minut może zmienić perspektywę?
Bardzo często słyszę od klientów coś w stylu: „Agnieszka, ja nie wiem, czy to już jest temat na coaching kariery, czy ja mam po prostu chwilowy kryzys, czy może powinnam sama sobie to poukładać”.
I właśnie po to jest darmowa konsultacja kariery.
Nie po to, żeby Ci coś na siłę sprzedać. Nie po to, żebyś po 30 minutach czuł presję, że teraz musisz podjąć decyzję, zapłacić, wejść w proces i podpisać cyrograf. No nie.
Dla mnie taka bezpłatna rozmowa zapoznawcza to coś w rodzaju pierwszej „randki biznesowej”. Ty sprawdzasz mnie, ja sprawdzam Ciebie. Patrzymy, czy jest chemia, dynamika, zaufanie i czy ja w ogóle jestem osobą, która może Ci pomóc.
Bo czasami mogę. A czasami powiem Ci wprost: „Słuchaj, to nie jest mój obszar” albo „Tutaj potrzebujesz kogoś innego”. I uważam, że to jest uczciwe.
Te 30 minut to jednocześnie dużo i mało. Mało, bo przecież przez pół godziny nie da się przepracować całej kariery zawodowej, zmiany pracy, wypalenia, przebranżowienia czy decyzji o własnym biznesie. Ale dużo, bo bardzo często już w trakcie tej rozmowy dzieje się coś ważnego: rzeczy nienazwane zaczynają mieć swoje imię.
Ktoś przychodzi z chaosem w głowie, a po chwili mówi: „Aha, czyli ja nie mam problemu z CV. Ja nie wiem, czego chcę”. Albo: „Czyli ja nie boję się rynku pracy, tylko tego, że znowu trafię do toksycznej firmy”. Albo: „Czyli ja nie potrzebuję kolejnych studiów, tylko decyzji, w którą stronę idę”.
I to jest właśnie wartość takiej rozmowy.
Praca zaczyna się zanim jeszcze się usłyszymy
Zanim spotkamy się na konsultacji, proszę o wypełnienie krótkiego formularza zgłoszeniowego.
Nie jest to formularz dla formularza. Nie pytam tam tylko o mail, telefon i „kiedy możesz”. Są tam też pytania, które już same w sobie zatrzymują człowieka na chwilę.
Pytam między innymi o to:
- z jakim największym problemem zawodowym teraz się mierzysz,
- jak wygląda Twoja obecna sytuacja zawodowa,
- co chciałbyś lub chciałabyś osiągnąć,
- z czym konkretnie potrzebujesz pomocy.
I wiesz co? Bardzo często te odpowiedzi są długie. Czasami wyglądają jak fragment pamiętnika. Klienci piszą o pracy, szefie, wypaleniu, braku sensu, strachu przed zmianą, pieniądzach, rodzinie, wieku, marzeniach, których nigdy nie zrealizowali.
Czasami odpowiedzi są krótsze, bardziej konkretne. I to też jest okej.
Chodzi o to, że już samo wypełnienie tego formularza powoduje, że zaczynasz się zatrzymywać. Zaczynasz nazywać rzeczy, które do tej pory były tylko takim ciężkim kłębowiskiem w głowie. I to jest pierwszy krok.
Bo dobra konsultacja z doradcą zawodowym nie zaczyna się dopiero wtedy, kiedy klikamy „połącz”. Ona zaczyna się wtedy, kiedy pierwszy raz siadasz i uczciwie odpowiadasz sobie: „Z czym ja właściwie przychodzę?”.
Jak wygląda bezpłatna rozmowa zapoznawcza?
Na początku przede wszystkim Cię słucham.
To może brzmi banalnie, ale naprawdę wiele osób nie ma w swoim otoczeniu przestrzeni, w której może spokojnie opowiedzieć o swojej sytuacji zawodowej bez oceniania, bez przerywania, bez rad typu „weź się w garść” albo „inni mają gorzej”.
U mnie możesz powiedzieć to tak, jak to czujesz. Chaotycznie, emocjonalnie, konkretnie, od końca, od środka – jak umiesz. Nie musisz mieć przygotowanej prezentacji o swoim życiu zawodowym.
Na samym początku mówię też jasno o poufności rozmowy. To, co mówisz, zostaje między nami. Dla mnie to jest absolutna podstawa pracy z klientem.
Robię sobie notatki, bo chcę dobrze złapać wszystkie wątki. Jeśli mówisz mi o zmianie pracy, konflikcie z szefem, wypaleniu, chęci założenia działalności, obawach finansowych i jeszcze o tym, że „może bym zrobił studia podyplomowe”, to ja muszę to sobie uporządkować. Inaczej łatwo coś zgubić.
A potem zaczynam zadawać pytania.
Czasami bardzo proste. Czasami niewygodne. Czasami takie, po których klient milknie na chwilę i mówi: „Kurczę, nigdy tak o tym nie pomyślałem”.
I o to chodzi.
Nie chodzi o to, żebym przez 30 minut mówiła Ci, co masz robić. Chodzi o to, żebyśmy zobaczyli Twój problem z lotu ptaka. Bo kiedy jesteś w środku kryzysu zawodowego, często widzisz tylko ścianę przed sobą. Ja pomagam zobaczyć układ całego pokoju.
Radykalna szczerość, czyli nie każdemu obiecam współpracę
To jest dla mnie bardzo ważne.
Jeżeli w trakcie rozmowy widzę, że temat, z którym przychodzisz, nie jest do końca w moim obszarze, mówię o tym wprost. Jeżeli czuję, że bardziej potrzebujesz psychologa, terapeuty, prawnika, księgowej albo specjalisty od prawa pracy, też to powiem.
Nie będę udawała, że jestem od wszystkiego. Nie jestem.
Jestem coachem kariery, doradcą zawodowym, mentorem, praktykiem HR i osobą, która od lat pracuje z ludźmi nad zmianą zawodową, przebranżowieniem, planowaniem kariery, powrotem na rynek pracy, budowaniem strategii i odkrywaniem mocnych stron.
Ale są granice mojej pracy.
I dla mnie profesjonalizm polega również na tym, żeby powiedzieć: „Tutaj nie ja” albo „Tutaj najpierw potrzebujesz innego wsparcia”. To nie jest porażka konsultacji. To jest jej ogromna wartość, bo przynajmniej nie idziesz dalej w złym kierunku.
Dlaczego z tej rozmowy nigdy nie wychodzisz z niczym?
Bo nawet jeśli po spotkaniu powiesz: „Agnieszka, dziękuję, ale teraz nie wchodzę we współpracę”, to i tak coś już się wydarzyło.
Po pierwsze, opowiedziałeś swoją historię na głos. A to często samo w sobie porządkuje.
Po drugie, ktoś z zewnątrz pomógł Ci nazwać, gdzie może być sedno problemu. Czasami klient przychodzi z przekonaniem, że potrzebuje CV, a wychodzi z refleksją, że najpierw musi zdecydować, czy w ogóle chce zostać w tej branży.
Po trzecie, dostajesz pierwsze wskazówki, co możesz zrobić dalej. To nie jest pełny proces, ale to jest jakiś kierunek. Czasami mówię: „Zacznij od audytu kompetencji”. Czasami: „Sprawdź rynek, zanim zapiszesz się na kolejne studia”. Czasami: „Porozmawiaj z pracodawcą, bo może jeszcze nie trzeba od razu odchodzić”. Czasami: „Tu warto zrobić testy, bo widać, że nie masz jasności co do swoich mocnych stron”.
I bardzo często klient po tych 30 minutach mówi: „Ja już mam trochę jaśniej”.
To nie znaczy, że problem jest rozwiązany. Ale chaos zaczyna mieć strukturę. A to już jest dużo.
Darmowa konsultacja kariery to nie rozmowa sprzedażowa
Wiem, że część osób boi się bezpłatnych konsultacji, bo ma złe skojarzenia. Że ktoś będzie wciskał usługę. Że pojawi się presja. Że po drugiej stronie będzie człowiek, który tylko czeka, żeby powiedzieć: „Oferta ważna tylko dziś”.
No nie u mnie.
Ja tak nie pracuję i prywatnie też nie znoszę takiego stylu sprzedaży.
Oczywiście, jeśli widzę, że mogę Ci pomóc, powiem Ci, jak może wyglądać współpraca. Przedstawię proces, możliwe narzędzia, testy, liczbę spotkań, orientacyjny kierunek pracy. Ale decyzja należy do Ciebie.
Dla mnie to spotkanie jest po to, żebyśmy oboje sprawdzili, czy to ma sens.
Ty masz zobaczyć, jak ja pracuję: czy pasuje Ci moja energia, sposób mówienia, bezpośredniość, pytania, dynamika. Ja mam zobaczyć, czy Twój temat jest w moich kompetencjach i czy jestem w stanie realnie pomóc.
Jeżeli tak – super. Jeżeli nie – też dobrze, bo przynajmniej masz większą jasność.
Co dzieje się po rozmowie?
Po konsultacji wysyłam podsumowanie.
Nie zostawiam Cię z samym „to proszę się zastanowić”. W mailu dostajesz zwykle wstępną propozycję współpracy, opis procesu, informacje o tym, jak mogłaby wyglądać praca ze mną, a jeśli widzę taką potrzebę, również informację o testach i o tym, po co miałyby zostać wykorzystane.
Czasami rekomenduję test Gallupa. Czasami Holistic Values. Czasami najpierw audyt kariery, a dopiero potem CV czy LinkedIn. Wszystko zależy od tego, z czym przychodzisz.
I potem daję Ci czas.
Bo decyzja o pracy nad karierą to nie jest tylko decyzja emocjonalna. To jest też decyzja finansowa, organizacyjna, życiowa. Czasami trzeba to przegadać z partnerem. Czasami sprawdzić budżet. Czasami przespać się z tematem. Czasami przeczytać materiały dwa razy.
Nie jestem typem psychofana. Po wysłaniu oferty odzywam się jeden raz. Jeden. Nie będę Cię ścigać wiadomościami, telefonami i przypomnieniami co dwa dni. Szanuję Twoją autonomię.
Jeśli jesteś gotowy – wrócisz.
Jeśli nie jesteś – też okej.
Dlaczego część osób wraca dopiero po kilku miesiącach albo po roku?
To jest bardzo ciekawe i bardzo ludzkie.
Są osoby, które po bezpłatnej rozmowie od razu decydują się na współpracę, bo czują, że to jest ten moment. Wiedzą, że dłużej nie chcą tkwić w chaosie. Chcą mieć plan, strukturę i kogoś, kto przeprowadzi je przez proces.
Ale są też osoby, które po rozmowie znikają. I to nie zawsze oznacza, że rozmowa była niepotrzebna.
Bardzo często one wracają po pół roku, po roku, czasem nawet później. Piszą: „Agnieszka, rozmawiałyśmy jakiś czas temu. Wtedy jeszcze nie byłam gotowa, ale teraz sytuacja w pracy jest już taka, że muszę coś zrobić”.
I ja to rozumiem.
Czasami człowiek musi dojrzeć do zmiany. Czasami obecna praca musi zacząć uwierać bardziej. Czasami musi wydarzyć się jeszcze jedna sytuacja z szefem, jeszcze jedna rekrutacja, jeszcze jeden atak stresu w niedzielę wieczorem, żeby ktoś powiedział: „Dobra, koniec. Teraz działam”.
Czy szkoda, że nie zaczął wcześniej? Czasami tak. Ale każdy ma swoje tempo.
Bezpłatna konsultacja kariery często działa jak zasiane ziarno. Nawet jeśli nie zaczynamy od razu, coś już zostało nazwane. A jak coś zostało nazwane, to trudniej udawać, że tego nie ma.
Kiedy warto umówić się na konsultację z doradcą zawodowym?
Warto umówić się wtedy, gdy czujesz, że sam kręcisz się w kółko.
Na przykład:
- chcesz zmienić pracę, ale nie wiesz, w którą stronę iść,
- jesteś po zwolnieniu i nie wiesz, od czego zacząć,
- masz dość obecnej pracy, ale boisz się ruszyć,
- myślisz o przebranżowieniu,
- chcesz założyć własną działalność, ale nie wiesz, czy to ma sens,
- czujesz wypalenie albo brak motywacji,
- masz za dużo opcji i każda wydaje się „trochę dobra”,
- nie wiesz, czy potrzebujesz CV, LinkedIna, testów, coachingu czy po prostu rozmowy z kimś, kto zna rynek pracy.
Taka konsultacja z doradcą zawodowym jest szczególnie pomocna wtedy, gdy masz dużo myśli, ale żadnej struktury. Bo wtedy największym problemem nie jest nawet brak możliwości. Problemem jest chaos.
A chaos bardzo męczy.
Co możesz wynieść z 30 minut rozmowy?
Nie obiecam Ci, że po jednej rozmowie nagle wszystko będzie jasne jak słońce. To byłoby nieuczciwe.
Ale możesz wynieść kilka bardzo konkretnych rzeczy.
Możesz zobaczyć, jaki jest naprawdę główny problem. Bo czasami klient mówi: „Nie wiem, jak napisać CV”, a po rozmowie okazuje się, że problem jest głębiej – nie wie, czy chce nadal robić to, co robił przez ostatnie 15 lat.
Możesz dostać pierwszą podpowiedź, od czego zacząć. Czy od testów, audytu kompetencji, rozmowy z pracodawcą, sprawdzenia rynku, przygotowania dokumentów, czy może od zatrzymania się i odpowiedzi na pytanie: „Czego ja już na pewno nie chcę?”.
Możesz sprawdzić, czy mój sposób pracy Ci odpowiada. Bo ja jestem konkretna, szczera i nie owijam w bawełnę. Dla wielu osób to jest bardzo pomocne. Dla niektórych może być za mocne. I właśnie po to jest rozmowa zapoznawcza – żeby to sprawdzić.
Możesz też poczuć ulgę. Taką zwykłą, ludzką. Że nie jesteś z tym sam. Że ktoś Cię wysłuchał. Że to, co przeżywasz, nie jest „głupie”. Że inni ludzie też mają podobne kryzysy zawodowe i da się z tego wyjść.
Czy trzeba się jakoś przygotować?
Poza formularzem – nie musisz robić nic specjalnego.
Nie potrzebuję od Ciebie idealnej prezentacji, pięknego CV ani listy osiągnięć w Excelu. Jeśli je masz – super. Jeśli nie masz – też super.
Najważniejsze, żebyś przyszedł albo przyszła szczerze. Z tym, co jest.
Możesz przed rozmową zapisać sobie trzy rzeczy:
- Co najbardziej Cię teraz męczy zawodowo?
- Czego próbowałeś lub próbowałaś do tej pory?
- Co chciałbyś lub chciałabyś mieć jaśniejsze po tej rozmowie?
To wystarczy.
Resztę poukładamy w trakcie.
To nie jest zobowiązanie. To sprawdzenie kierunku
Chcę, żeby to wybrzmiało bardzo jasno: bezpłatna rozmowa zapoznawcza nie zobowiązuje Cię do współpracy.
Nie musisz nic kupować. Nie musisz podejmować decyzji od razu. Nie musisz się tłumaczyć, jeśli uznasz, że to nie jest ten moment.
To spotkanie jest po to, żebym ja mogła poznać Ciebie, a Ty mnie. Żebyś zobaczył, jak pracuję, jak zadaję pytania, jak myślę, jaką mam energię. I żebyśmy sprawdzili, czy moja forma wsparcia pasuje do Twojej sytuacji.
Bo czasami 30 minut wystarczy, żeby zrozumieć, że warto iść dalej.
A czasami 30 minut wystarczy, żeby zrozumieć, że potrzebujesz czegoś innego.
Jedno i drugie jest wartościowe.
Ryzykujesz tylko 30 minut
Jeśli myślisz o zmianie pracy, przebranżowieniu, własnej firmie, powrocie na rynek pracy albo po prostu czujesz, że zawodowo utknąłeś, to darmowa konsultacja kariery może być dobrym pierwszym krokiem.
Nie musisz od razu wiedzieć, czego chcesz. Nie musisz mieć gotowego planu. Nie musisz umieć pięknie nazwać swojego problemu.
Od tego właśnie jest ta rozmowa.
Żeby zacząć porządkować chaos. Żeby zobaczyć, gdzie naprawdę jesteś. Żeby sprawdzić, czy mogę Ci pomóc. I żebyś nie został z tym wszystkim sam.
Ryzykujesz 30 minut.
A możesz zyskać spokój, pierwszą strukturę i poczucie, że jednak da się coś z tym zrobić.
Serio.


Administratorem Twoich danych osobowych jest Coaching i rekrutacja Agnieszka Miliszkiewicz-Pajdzińska z siedzibą przy ul. Mehoffera 23/16, Warszawa 03-131. Podanie danych osobowych jest dobrowolne i możliwe do wycofania. Więcej informacji na temat procesu przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci praw uzyskasz w Polityce prywatności.